Dietetyk Warszawa, odchudzanie Warszawa

RSS Feed Youtube Facebook Instagram

piątek, 21 czerwca 2013

Szynka z domowej wędzarni

Szynka nie jest niezdrowa, ale konserwanty dodawane do niej w procesie jej produkcji już tak.
Paradoksalnie producenci dodają je w trosce o nasze zdrowie, po to, aby nie rozwinęły się w niej groźne bakterie i grzyby wydzielające niebezpieczne dla zdrowia i życia toksyny. Zgodnie z dyrektywami, rozporządzeniami i ustawami żywność ma być przede wszytkim bezpieczna pod względem sanitarnym i epidemiologicznym. 
Zdrowa nbyć nie musi tzn. oczywiście nie dopuszcza się do sprzedaży produktów, które zaraz po ich spożyciu powodują uszczerbek na zdrowiu (np. metanol), ale produkt, który spożywany latami doprowadzi do choroby nie jest już zakazany (np. fast-foody, napoje gazowane itp.)
Jak wiemy dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Abyśmy byli ,,bezpieczni" do wyrobów wędliniarskich dodawane są substancje sztuczne substancje konserwujące np: azotany i azotyny, które mają udowodnione działanie rakotwórcze, jak również zakwaszają organizm. Bardzo niezdrowe są również fosforany zaburzające gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu oraz powodujące obniżanie przyswajania wapnia izwiększone jego usuwanie z kości.

Obecność substancji zagęszczających i żelujących (białko sojowe, skrobia modyfikowana, karageny) nie ma szkodliwego wpływu na zdrowie, ale powoduje, że celiacy (osoby z alegrią na białko pszenicy) mogą spożywać jedynie certyfikowane, a co za tym idzie, znacznie droższe i trudnodostepne, bezglutenowe wyroby wędliniarskie. Tak więc na niektórych wędlinach widnieje symbol przekreślonego kłosa, mimo, że teoretycznie nie powinno być potrzeby umieszczania go na mięsie, jednak nie w czasach, kiedy ilość dominuje nad jakością, a z 1 kg mięsa można zrobić 1,5, a nawet 2 kg szynki.

Na uwagę zasługuje również glutaminian sodu. Substancja wzmacniająca smak, która spożywana w nadmiarze (wędliny, sosy sojowe, mieszanki przypraw, zupy w proszku, kostki rosołowe itp.) powoduje tzw. syndrom chińskiej restauracji dający objawy podobne do zawału (duszności, bóle w klatce piersiowej, wzrost ciśnienia).

Wymieniłam jedynie najpopularniejsze dodatki. Jest ich z pewnością więcej i ciągle powstają nowe, a ja jestem pewna, że wiele z nich nie jest wykazywana na etykietach. Załafszowania żywności są na porządku dziennym i niestety nasiliły się po dostosowania naszego prawa żywnościowego do wymogów UE, która nie reguluje kwestii dotyczących jakości produktów tzn., ile powinno być szynki w szynce. Prawdziwa, jak ta na zdjęciu, zawiera ok 95% mięsa, a ta ze sklepu nawet o 30% mniej. 
Aha i przestrzegam przed kupowaniem wędlin ,,babuni", ,,dziadunia" czy innych przodków oraz wyrobów z pewnego kredensu. Kredens dostał jakiś czas temu karę o UOKiK-u za wprowadzanie w błąd konsumentów sugerując, że ich wędliny są produkowane w sposób tardycyjny, a jest w nich tyle samo konserwantów i dodatków, co w produktach ze zwykłych sklepów, za to są kilka razy droższe.

Producenci walczą o klienta, a supermarkety naciskają producentów na ciągłe obniżanie cen. Znajomy, który ma mały, rodzinny zakład garmażeryjny produkujący m. in. pierogi, usłyszał kiedyś od menadżera jednej z dużych sieci supermarketów (nie dyskonkowej), że nie obchodzi go, co będzie w tych pierogach, mogą być nawet trociny, aby były tanie. 

Z tych właśnie powodów wędliny jem od święta, pierogi lepię sama, a jeśli umieszczam szynkę w jadłospisach pacjentów, to w ilościach kilku plasterków tygodniowo. 

Jeśli macie możliwość robienia własnych wędlin lub kupowania ich ze sprawdzonych źródeł, to bardzo serdecznie Was do tego zachęcam! Naprawdę warto kupić kilka plasterków niz faszerować się syntetycznymi dodatkami do żywności. 

A oto zdjęcie szynki, którą dostałam od znajomego posiadającego przydomową wędzarnię. Szynka jest konserwowana jedynie solą (nie drogową ;-)), dlatego ma matowy kolor, nie błyszczy się, nie jest mokra ani obśligła,  nie mieni się wszystkimi kolorami tęczy i przede wszystkim ma wspaniały smak i zapach!
odchudzanie Ursynów, Mokotów, Wilanów


Udostępnij:

0 komentarze:

Prześlij komentarz